Michał Steciak koncertował na Zamku w Chęcinach

"O sole mio" czy "Time to say goodbye" – te i wiele innych utworów można było usłyszeć w minioną niedzielę na Zamku Królewskim w Chęcinach. A wszystko to w wykonaniu niezwykle utalentowanego Michała Steciaka, zwanego polskim Andrea Boccellim. Koncert muzyki poważnej zachwycił turystów.

            W wyjątkowy nastrój wprowadzono turystów, którzy postanowili zwiedzić Zamek Królewski w Chęcinach 21 lipca. Odbył się tu popołudniowy koncert w wykonaniu pochodzącego z Karsznic w gminie Małogoszcz Michała Steciaka, uczestnika The Voice of Poland, zwanego polskim Andrea Boccellim. Podczas recitalu można było wysłuchać utworów rozrywkowych, przez muzykę neapolitańską, operetkową aż do muzyki klasycznej. - Chęcińska warownia jest perełką turystyczną regionu świętokrzyskiego sama w sobie. Staramy się jednak co jakiś czas wprowadzać takie elementy, które uświetnią i podniosą atrakcyjność naszego obiektu. Koncerty stanowią idealne tło dla królewskiego Zamku, szczególnie w wykonaniu tak wspaniałych i utalentowanych artystów, jakim niewątpliwie jest Michał Steciak – mówi dyrektor Zamku Królewskiego w Chęcinach, Monika Majchrzyk.

            Zanim jednak Michał Steciak stanął na zamkowej scenie przed publicznością wystąpiła równie utalentowana Oliwia Nowak. W jej wykonaniu można było usłyszeć utwory takie jak: „Co się śni niewidomym” (N. Kuleszay), „People help the people” (Birdy), a nawet „When we were young” (Adele). Zaraz po niej sceną zawładnął wyczekiwany szczególnie przez znawców muzycznych, Michał Staciak, który zgromadzoną publiczność zabrał w niezapomnianą podróż muzyczną. - Ma niesamowity głos. To był koncert na najwyższym poziomie – komentowali z niedowierzaniem i nieskrywanym zachwytem zwiedzający Zamek turyści. A mogli oni usłyszeć najróżniejsze utwory. Zamkowy dziedziniec rozbrzmiał chociażby pięknym utworem neapolitańskim "O sole mio". Michał Steciak wykonał także "You are so beautifull", „Brunetki, blondynki", czy też "Time to say goodbye" i wiele, wiele innych.

            Piękne i znane utwory głośno niosły się wysoko nad zamkowymi wieżami i z całą pewnością nie pożałował ten, kto niedzielne popołudnie postanowił spędzić zwiedzając chęcińską warownię.

Agnieszka Olech