Serwus! Pę, pę, pędzę przez krzaczory, bom, bom… dezerter. Król Batory mię ści, ści, ściga po wzgórzu, bo mnie chce na wojnę naaaaaaaa…aaastępną (że się jąka) zaciągnąć. Tfu, jak se pomyśle o tym mrozie sia, siaaarczystym to aż mnie wzdryga!
Ledwom ten arkebuz w łapie utrzymał, maaaa…ło co mi nie przymarzł. Psia służba! Wolałbym na polu żyto z owsem siać, jak to drzewiej bywało, atoli król ino: do do do broni, do do do szeregu! Zmykom ja za drze drze drzewo i hajdadadawery chowam, niech se Miiiłościwie Panujący kogo innego szuka! O matko, to i kata tam widzę! Przecie mi łeeeeb utnie!

